Pokazywanie postów oznaczonych etykietą listopad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą listopad. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 listopada 2011

W miękkim świetle

Zenon poszedł w ruch. Póki co bardzo oszczędnie, tylko kilka ujęć dokonanych, ale już nie mogę się doczekać chwili, w której oddam kliszę do wywołania. Przy okazji tych analogowych wycieczek wydarzyło się też kilka całkiem szybkich zdjęć od pana Cyfrowego, raczej gorszych niż lepszych. Ale może Wy powiecie mi co myślicie?

A przy tych biegach z aparatami po mieście doceniłam nasz tegoroczny listopad. To zazwyczaj trudny dla mnie miesiąc, taki agonalny, bo niby jeszcze wszystko żyje, ale już odpływa w niebyt. Świat ledwo zipie i powoli, boleśnie umiera. A w tym roku - proszę. Dużo słońca i tego pięknego, miękkiego światła, dużo kolorów, i śmierć nie rzuca się tak w oczy. Ponoć zapowiada to okrutną zimę. Ale póki co - zimy się nie boję.