Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka Man Man Life Fantastic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka Man Man Life Fantastic. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 października 2011

Życie Fantastyczne

Skoro miało być o inspiracjach, to proszę bardzo, mam tu jedną. Muzyczną. Inspirującą w sposób wyjątkowy, bo i inspiracja to nieprzeciętna (mam nadzieję, że połapiecie się w mojej składni lepiej niż ja). Znacie zespół Man Man? Nie? Tak myślałam. W ramach wprowadzenia wyjaśnię więc, że to kilku zwariowanych chłopów zza oceanu, grających coś z pogranicza gypsy punku (tak przynajmniej mówi wikipedia), kabaretu, jazzu i bóg wie czego jeszcze. Indie takie troszku, troszku nutki prostu z cyrku. Na scenie - antybanalny show, w tekstach czai się jakaś nienachalna poetyka. I niedawno wydali kolejną płytę. Zwie się "Life Fantastic" i jest polecenia bardzo godna .


Żaden ze mnie recenzent, więc recenzja w tej chwili nie nastąpi. Nastąpi za to mały potok wrażeń, pewnie nieco nieskładny, bo ubranie w słowa emocjonalnej siły tych kilku piosenek nie należy do najprostszych zadań. Bo odbieram tę muzykę jako bardzo intymną, w pewien sposób fizycznie bliską. Kojarzy mi się doskonale z Tomem Waitsem i jeszcze lepiej - z Tesco Value. Aranż jest tak bogaty, że nie wiem od czego zacząć - od nawiązań cyrkowo-cygańskich czy garażowo-etnicznych, albo od sznytu bigbandowego, albo od okruszka elektroniki, albo od skojarzenia z przykurzonym klubem burleski - naprawdę nie wiem.
Więc powiem tylko, że Life Fantastic uważam za cudownie kameralne, a przy tym jakieś takie towarzyskie, nostalgiczne, melancholijne, ale też energiczne i żywiołowe, sensualne, eteryczne, przesadzone dźwięki. Moja ulubiona piosenka na dziś: Haute Tropique (a swoją drogą, do przesłuchania płyty zapraszam tu: plejlista). Cudo.

Wiem, jeden wielki chaos. Ale mam nadzieję, że wyciągniecie z niego cokolwiek wartościowego. Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie :)

Całusy od Krewetki